PoloniaIllinois >> Fotoreportaże >> Zdjęcia Galerii
Send Fresh Flowers Worldwide

ARKA, Burza i Indiańskie Szepty27 lipca, 2012
Autor Zdjęć: Marek Wieczorek
„Na początku było słowo”- to jeden z najbardziej znanych cytatów z Biblii. Słowo, towarzyszy człowiekowi od chwili, w której zaczął się porozumiewać, czyli prawie od początku jego istnienia. Słowo lub zbiór słów ułożonych w zdanie, wyraża jakąś treść, która może być przekazana przy użyciu mowy, pisma lub gestu (język migowy głuchoniemych).Słowo może chwalić lub ganić, odnosić się do dobra lub zła, może też dostarczać subtelnych doznań (wrażeń). Posługiwanie się słowem to swego rodzaju rzemiosło, w którym doskonalą się literaci. Człowiek jest tym bogatszy im większy posiada zasób słów. W praktyce oznacza to, im więcej słów zna, tym więcej informacji może przyjąć, przyswoić sobie i przekazać. To z kolei może wpłynąć na jego pozycję społeczną i pośrednio na jego dochody. Ludzie troszczą się o finanse, rzadziej starają się powiększyć swoją skarbnicę słów, a słowo jak złoto ma wartość.
W przeszłości, najczęściej na końcu wsi, kowal budował swoją kuźnię i świadczył usługi dla ludności. Art Gallery Kafe to taka mała kuźnia na obrzeżach Chicago. Przybywają do niej poeci przynosząc słowa skute w wiersze. W kuźni możesz usłyszeć muzykę młotów, tu możesz usłyszeć muzykę słów. Wiersz to muzyka słów.
27 lipca br. w Art Gallery Kafe miała miejsce VII Biesiada Poetycka, najdłuższa i najciekawsza. Tak drugie półrocze działalności rozpoczęła Grupa Poetycka ARKA. Gośćmi Biesiady były: Anna Ulman- miedzy innymi członek jury w wielu konkursach poetyckich w Polsce i dr Agnieszka Janiak-kulturoznawca, literaturoznawca, wykładowca Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu.
Pierwsza część wieczoru nosiła tytuł „ Indiańskie Szepty ” i była poświęcona poezji Janusza Klisia. Poeta wspólnie z przyjaciółmi: aktorką Mira Zaniewską, poetką Eweliną Zielińską oraz muzykiem Marcinem Kowalikiem przygotowali i przedstawili ciekawy program audio-video, tj. w nowoczesny sposób zaprezentował swoje najnowsze wiersze. Wiersze pochodzą z zapowiedzianego nowego tomiku „Zapiski z wakacyjnych podroży”, który ukaże się pod koniec roku.
Wolność, natura indiańskie legendy i miłość to motywy jego wierszy odniesione do parków stanu Illinois, które autor zwiedził, sfotografował i opisał. Rozpoczynając program Janusz Kliś opowiedział o swojej twórczości i o swoich wędrówkach. Twierdzi on, że „ przez kontakt z pięknem otaczającej nas przyrody i prawdziwość doznań, człowiek poznaje siebie…”
W klimat INDIAŃSKICH SZEPTÓW wprowadziła nas legenda o „ Zagłodzonej Skale”, którą w skrócie poeta opowiedział, a piękno tego miejsca opisał w wierszu „Starved Rock”. Następnie mikrofon przejęli jego goście, w wykonaniu, których usłyszeliśmy piękne i ciekawe wiersze. Na ekranie mogliśmy zobaczyć zdjęcia miejsc, o których była mowa w wierszach. Całość dopełniała muzyka indiańskiego fletu na tle odgłosów przyrody. Poeta i jego goście ubierając się na ten wieczór nie zapomnieli o indiańskich akcentach.
W okresie malejącego zainteresowania poezją prezentacja, którą przygotował Janusz Kliś to coś nowatorskiego. Czy znajdzie naśladowców wśród chicagowskich i nie tylko chicagowskich poetów?
W końcowej części INDIAŃSKICH SZEPTÓW Marek Wieczorek zaprezentował przygotowane niespodzianki stanowiące dopełnienie tej części wieczoru. Przywiózł on do Art Gallery Kafe kilka eksponatów ze swojej bogatej kolekcji rękodzieła Indian Ameryki Północnej. Marek Wieczorek często bywa w indiańskich rezerwatach. Kolekcja, która zgromadził powstała przed laty. Jej właściciel twierdzi, że dziś trudno byłoby mu nabyć niektóre eksponaty. Starzy twórcy umarli, a młodzi Indianie w sposobie życia asymilują się z białym człowiekiem. Przywiezione do Art Gallery Kafe eksponaty to fajki i tomahawki. Wśród nich była unikalna fajka wykonana z rogu jelenia, na której cybuchu indiański rzeźbiarz umieścił trzy głowy: indiańskiego wojownika, orła i jelenia. Inny ciekawy eksponat to połączenie fajki z tomahawkiem. Marek Wieczorek prezentując eksponaty opowiadał o nich. Kolekcjoner ubrany był w koszulkę z portretem słynnego wodza Apaczów Geronimo, a na głowę włożył oryginalny Roach – nakrycie zakładane przez tancerzy z plemienia Cherokee do wykonania rytualnego tańca noszącego nazwę „Tańczący Orzeł”. Kolekcjoner indiańskiego rękodzieła zwrócił uwagę chętnym pójść w jego ślady, jak odróżnić prawdziwy Dreamcacher od podrobionego. Dreamcacher to pamiątka najczęściej przywożona przez turystów z indiańskich rezerwatów. Marek Wieczorek, kończąc swoje wystąpienie w tej części wieczoru, zaprezentował największą niespodziankę – prawdziwy indiański chleb kupiony w Pueblo Laguna w Nowym Meksyku. Chleb ten został upieczony według starej receptury w glinianym piecu, jakich wiele przed indiańskimi domami. Podczas przerwy panie pokroiły chleb i poczęstowały nim wszystkich poetów i gości przybyłych do Art Gallery Kafe.
Druga część wieczoru nosiła tytuł „ Burza”. Wystąpili w niej poeci z Grupy Poetyckiej ARKA i piszący spoza grupy. Każdy miał inne podejście do tematu. Były tu więc burze: emocjonalna (Ewelina Zielińska -. „Burzowa pycha”), burze domowa ( Danuta Drążkowska-Konefał- „ Mówię do ciebie”), burza atmosferyczna oraz erotyczna ( Marek Wieczorek- „ Chwila” i „Tęczową noc”), Kto nie miał wiersza o burzy przeczytał wiersz na dowolny temat w ramach „ Otwartego Mikrofonu”. Wiersze czytali: Robert Redliński, Anna Radzikowska, Renata Lind, Ryszard Żmudzki, Danuta Drążkowska –Konefał, Ewelina Zielińska, Mira Zaniewska, Elżbieta Chojnowska, Janusz Kliś, Marek Wieczorek. Poetom akompaniowała, grając utwory muzyki klasycznej, młodziutka Justyna Chojnowska. Marcin Kowalik zaprezentował poezję śpiewaną. Pod koniec tej części Andrzej Trzos zmieniając nastrój zaprezentował kolejne fragmenty swoich satyrycznych programów.
W części trzeciej mała miejsce dyskusja literacka, w którą włączyły się przybyłe z Polski panie dr Agnieszka Janiak i Anna Ulman. Goście dziwili się, że Grupa Poetycka ARKA jest niezależna od żadnej organizacji, istnieje i działa. Dr Agnieszka Janiak powiedziała: -„Państwo robicie więcej niż tylko prezentacje poezji. Jesteście grupą twórczą”. Zasugerowała zmianę nazwy z Grupy Poetyckiej na Grupę Twórczą.
Grupa Poetycka ARKA skupia przyjaciół, miłośników literatury, w szczególności poezji i ludzi piszących. Nic na wyrost. Grupa rozwija się, jest nieformalna. Do Art Gallery Kafe przychodzą ludzie mniej i bardziej obyci z literaturą. W tym momencie warto zaznaczyć, że na Biesiady Poetyckie przychodzą byli i obecni członkowie Zrzeszenia Literatów Polskich im. Jana Pawła II w Chicago, w tym członkowie byłego zarządu i tak: wiceprezes- Elżbieta Chojnowska, sekretarz- Robert Redliński, członkowie zarządu – Janusz Kliś i Jan Kamiński oraz byli członkowie Zrzeszania: Stefania S. Murawska, Mira Zaniewska, Danuta Drążkowska-Konefał i Marek Wieczorek.
Pani Anna Ulman, poetka i członek jury w konkursach poetyckich organizowanych w Polsce, zaprezentowała „Dekalog dobrego wiersza” tzn. przedstawiła kryteria, które jury bierze pod uwagę oceniając wiersz.
Bardzo cenny w dyskusji był głos Andrzeja Trzosa, który zwrócił uwagę na wiersz satyryczny. Jego zdaniem wiersz satyryczny „ powinien mieć dobry humor, dobry rym i kończyć się dobą puentą”.
Najczęściej nagradzany w Polsce poeta Jerzy Fryckowski twierdzi, że: „ wiersz powinien po sobie coś pozostawić”.
Mając to na uwadze Grupa Poetycka ARKA stara się pozostawić coś po organizowanych przez siebie Biesiadach Poetyckich. Najbliższa Biesiada Poetycka odbędzie się 24 sierpnia 2012 w Art Gallery Kafe mieszczącej się pod adresem 127 E. Front St. Wood Dale, rozpoczęcie o godzinie 20.


Tekst i zdjęcia Marek Wieczorek

Napisy pod zdjęcia:

Zdjęcie #1 – Uczestnicy VII Biesiady Poetyckiej
Zdjęcie #2 – Aktorzy INDIAŃSKICH SZEPTÓW
Zdjęcie#3 – Marek Wieczorek prezentuje eksponaty ze swojej kolekcji
Zdjęcie#4 – Poczęstunek indiańskim chlebem
Zdjęcie#5- Dr Agnieszka Janiak
Zdjęcie#6 – Justyna Chojnowska akompaniuje poetom
Zdjęcie #7 – Robert Redliński
Zdjęcie #8 – Mira Zaniewska

pic
pic
pic
pic
pic
pic
pic
pic
 
Martin Transports International
Polska Telewizja Internetowa
AzPolonia